Młodej parze, mierzącej się z trudnościami małżeńskimi ucieka pies. Zwracają się o pomoc do kobiety, która twierdzi, że potrafi nawiązywać telepatyczny kontakt ze zwierzętami. Jej zdolności przydadzą się nie tylko podczas poszukiwań zaginionego zwierzęcia…
PIES to próba zagłębienia się w relacje międzyludzkie i międzygatunkowe z obu perspektyw. To też poruszające spojrzenie na różne metody komunikacji, reprezentowane przez każdą z postaci.
Spektakl powstał pod opieką Marcina Wierzchowskiego na podstawie scenariusza bazującego na improwizacjach aktorskich, wykorzystującego fachowe źródła i literackie inspiracje na temat relacji ze zwierzętami i komunikacji ze światem pozaludzkim.
Reżyseria: Barbara Bendyk
Tekst: Barbara Bendyk, Szymon Król (II r. WRD), na podstawie improwizacji aktorskich
Obsada:
MICHAŁ BADEŃSKI, JOANNA KARCZ, OLGA WOJTKOWIAK, JAN MARCZEWSKI
Chciałbyś wystawić tę sztukę?







Nadchodzące występy
TBA
TBA
TBA
Recenzje
Rafał Turowski
Było to: mądre, empatyczne, wciągające, zabawne, ironiczne, dobrze zagrane i dobrze napisane, oraz – krótkie. Kropka na końcu tekstu znalazła się tam, gdzie być powinna, chociaż widziałem oczami wyobraźni dyrektorów niektórych teatrów, eksploatujących in spe ten tytuł, którzy nie dopuściliby, żeby spektakl się TAK się kończył, bo widz musi wiedzieć. Nie musi.
Ba, trudno nawet w jednym zdaniu napisać, o czym to było, bo mieliśmy opowieść o miłości i zazdrości, o komunikacji z przedstawicielami własnego i obcych gatunków, o uciekaniu przed czymś i przed kimś i o pewnym tabu związanym z powodami takich ucieczek – i ludzkich i psich. Wcale a wcale się nie dziwię, że reżyserka zdobyła grand prix na FMR, gdyż rzecz jest po prostu olśniewająca.
Przemysław Gulda
Bardzo oryginalny sposób wprowadzenia do spektaklu perspektywy nieludzkiej – tytułowy pies, którego gra Maciej Kamiński, komunikuje swoje stany i instynkty, mocno wpływając na relacje między ludzkimi postaciami. Z czysto formalnego punktu widzenia to bardzo sprawnie opowiedziany współczesny dramat obyczajowy, w którym początkowa sielanka zostaje stopniowo rozmontowana. Dialogi, oparte na improwizacji, nadają przedstawieniu mocny walor autentyzmu, który widoczny jest także w bardzo naturalnej grze aktorskiej.
